SEA LIFE SPEYER


Ostatni rok zleciał jak głupi, długo zastanawiałam się jak będziemy celebrować urodziny z młodą i jaki prezent dać jej z okazji trzecich urodzin. 


W końcu padało na to , że prezent wybrał stary a ja dorzuciłam do niego mały dodatek w postaci wypadu do oceanarium w Speyer.

Wydaje mi się, że takie wypady są o wiele bardziej cenniejsze niż sama zabawka.






kamizelka / vest - Kik
bluzka / blouse - Gamiss
spodnie / pants - ZARA
buty / shoes - C&A


Bilety kupiliśmy online (zaoszczędzone niecałe 10 Euro i pominęliśmy kolejkę). Oceanarium mieści się nad samym Renem z czego mieliśmy fajny spacer z parkingu do samego budynku Oceanarium.




Samo oceanarium nie jest ogromne ale powiem wam, że radość jaką sprawiły rybki, rybeńki, rybeczki i te 'WIELKIE RYBY', rekiny, płaszczki i żółw nie oddadzą tego żadne słowa. To trzeba zobaczyć. Całe szczęście pomimo małej ilości zdjęć z aparatu mam sporo filmików i zdjęć na telefonie. Część z nich możecie zobaczyć na moim instagramie.


Taki wypad to nie tylko frajda dla dziecka ale dla starych również. Nigdy nie widziałam z takiej odległości rekina czy wielkiego żółwia, nie wspomnę o meduzach.


Uwielbiam takie rodzinne wypady!

6 komentarzy:

  1. Jakie fajne zdjęcia :)

    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń
  2. Własnie mialam wziąć moją córeczke do oceanarium :) Na pewno będzie zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać, że mama dba, aby zaszczepić w córeczce miłość do mody :)I jak najbardziej popieram takie rodzinne wypady zamiast materialnego prezentu. Zostanie on na pewno bardziej zapamiętany niż kolejna zabawka.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Diva na urlopie - fashion blog , Blogger